DDPS

„Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić.”

Wydarzenia, informacje, komunikaty

„761 m n.p.m.”

Opublikowano: 23.06.2009

Połowa czerwca. Podopieczni naszego Domu udają się na wycieczkę.

Przygotowania zakończone - kierowca autokaru zamyka drzwi i nasza ekipa rusza w podróż w słonecznych promieniach słońca, z uśmiechniętymi twarzami i w radosnych nastrojach.

Obieramy kierunek na Żywiec, gdzie pierwszym obiektem do "zaliczenia" jest Stary zamek. Forteca, w której przez chwilę poczuliśmy klimat obyczajów, kultury, dnia codziennego tych rejonów i minionych czasów mieści się nieopodal pięknego parku. Opuszczamy gościnne miasto i po krótkiej podróży podjeżdżamy pod górę Żar. Tam po chwili oczekiwania wsiadamy do kolejki linowo-terenowej. Wcześniej jesteśmy świadkami startu szybowca, holowanego przed wypięciem przez samolot. Wagonik dowozi nas na szczyt. Na polance zajadamy się żurkiem przygotowanym przez panie z kuchni (palce lizać!).

Widoki z Żaru są przednie - przyroda Beskidu Niskiego z panoramą Jeziora Żywieckiego w tle. Na koniec jeszcze gratka - startujący obok nas paralotniarze. Życzymy im pomyślnych lotów, a sami... kolejką wracamy do podnóża góry. Pogoda dalej jest nienaganna, humory dopisują.

Ostatnim etapem naszej eskapady jest Ponikiew: śliczny ośrodek szkoleniowo - wypoczynkowy Elektrowni Jaworzno III. Dzięki uprzejmości gospodarzy obiektu, po raz wtóry (pierwszy raz byliśmy tutaj przy okazji wizyty w Wadowicach) korzystamy z części „grillowej” pod zadaszeniem. Tym razem „specjałem zakładu” jest szaszłyk mięsno - warzywny i tradycyjne kiełbaski. Znajdujemy jeszcze czas na tańce przy akompaniamencie klawiszowca, niezawodnego Pana Dariusza Feca.

Czas mija beztrosko, ale pan kierowca daje nam do zrozumienia, że czas już wracać do Jaworzna. Ostatnie łyki górskiego powietrza i podziw dla przyrody beskidzkiej kończą nieubłaganie naszą wycieczkę, a słoneczny dzień chyli się pomału ku zachodowi...


[kliknij zdjęcie, aby zobaczyć więcej]

~ do góry ~

strona główna | kontakt | napisz do nas